Klasyczny Lean nie widzi ekomarnotrawstwa

Zauważenie źródła ekomarnotrawstwa to ważny krok w budowaniu efektywnej firmy.

♦ „Niewidzialne” odpady w firmie

♦ Jak rozpoznać ekomarnotrawstwo

♦ Dlaczego siedem rodzajów muda nie wystarczy

 

Społeczne tabu

Pojemniki na odpady są obecne niemal wszędzie: w pracy, w domu, w kinie i w parku. Stawiamy je prawie w każdym pomieszczeniu, ponieważ mają niezwykłą moc nakładania tabu na przedmioty, które zostały w nich umieszczone, co polega na tym, że przedmioty te nagle stają się ohydne. Nie chcemy już o nich myśleć, ani ich oglądać, dotykać, a nawet czuć. Co więcej, są one usuwane z pojemników bez naszego udziału najczęściej w nocy albo o poranku przez specjalną grupę pracowników. W taki to sposób działa magia pojemników na odpady. „Niewidzialność” odpadów sprawia jednak, że nie dostrzegamy nieefektywności naszego sposobu wykorzystywania surowców i używania przedmiotów.

Niestety w równej mierze dotyczy to codziennego życia, jak i realizowanego procesu produkcyjnego w firmie. W wielu przedsiębiorstwach istnieje „odpadowe tabu”. Wszyscy tam są przekonani, że nie ma konieczności zajmowanie się odpadami, ponieważ są one zbędne, nieprzydatne i szkodliwe. Należy je jedynie niezwłocznie usuwać z przedsiębiorstwa. W ten oto sposób odpady ‑ w tym emitowane gazy i pyły, odprowadzane ścieki, wycieki do gleby, wydzielane ciepło, hałas i wibracje ‑ objęte zostają zmową milczenia.

Niewidomy Lean

Większość organizacji widzi w odpadach nieuniknione skutki procesu produkcji. Natomiast organizacje, które realizują koncepcję Lean, powinny upatrywać w nich szansy na wyszczuplenie organizacji. Ich celem jest bowiem ciągłe zwiększanie produkcji przy coraz mniejszym zaangażowaniu ludzkiej pracy i maszyn, mniejszym zużyciu surowców, czasu i przestrzeni oraz coraz wyższym poziomie zaspokajania potrzeb klientów. Wydawać by się mogło, że organizacje te powinny więc nieustannie identyfikować i staranie eliminować wszelkiego rodzaju działania, które zużywają zasoby, ale nie przyczyniają się do dodawania wartości.

W praktyce nie każdy jednak rodzaj marnotrawstwa zwalcza się z taką samą determinacją. Duża część organizacji koncentruje się jedynie na siedmiu kategoriach marnotrawstwa (muda) wyróżnionych przez Taiichi Ohno z Toyoty, co z jednej strony usprawnia wykrywanie marnotrawstwa i komunikację między pracownikami, ale z drugiej strony ogranicza wrażliwość na inne przejawy muda. W konsekwencji nienazwanymi marnotrawstwami zajmujemy się wyjątkowo rzadko.

Aby wyjść z tej sytuacji, powinniśmy na nowo spojrzeć na listę, którą stworzył Taiichi Ohno, a następnie na własny użytek zidentyfikować i dopisać specyficzne dla naszej organizacji kolejne rodzaje muda. Lista marnotrawstw nie jest i nie powinna być zamknięta, szczególnie że muda jest wszechobecna.

Ekomarnotrawstwo

Zacząć możemy od wpisania ekomarnotrastwa na listę nowych zakładowych rodzajów muda. Jego obecność to wynik nieefektywnego sposobu zaprojektowania produktu lub procesu wytwarzania, a jego eliminacja może prowadzić do poprawy bezpieczeństwa pracy, ograniczenia kosztów i ryzyka prawnego działania organizacji. Ten typ marnotrawstwa może ujawniać się na etapie wytwarzania produktu, ale równie dobrze może wystąpić w trakcie transportu, użytkowania produktu przez klienta i jego ostatecznej utylizacji.

Ekomarnotrawstwem jest niepotrzebne zużywanie zasobów naturalnych, a także emisja do powietrza, wody albo gleby substancji i energii, które mogą szkodzić środowisku lub zdrowiu ludzi.
W praktyce ekomarnotrawstwo obejmuje:

  • energię, wodę, surowce i materiały, które są zużywane w większej ilości, niż jest potrzebna do zaspokojenia potrzeb klienta;
  • substancje (np. pyły i gazy, ścieki, wody deszczowe, popłuczyny, odpady, złom, śmieci) oraz energię (np. ciepło, hałas, wibracje, pola elektromagnetyczne), których pozbywamy się, odprowadzając je bezpośrednio do powietrza, wody, gleby lub ziemi, albo które przekazujemy do firm zajmujących się ich przetwarzaniem lub unieszkodliwianiem;
  • substancje niebezpieczne negatywnie wpływające na zdrowie ludzi lub środowisko, których używa się w procesie produkcji albo które występują w produktach.

Ekomarnotrawstwo stanowi problem zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz organizacji. W obszarze organizacji zwiększa koszty produkcji (dotyczy to np. strat ciepła w procesie produkcji), zobowiązuje do dodatkowych kosztownych czynności administracyjnych (np. do prowadzenia rejestrów i ewidencji, uzyskiwania zezwoleń lub wykonywania pomiarów), wymusza inwestycje w dodatkowe środki zabezpieczające zdrowie pracowników (np. zapewnienie odpowiednich warunków magazynowania substancji niebezpiecznych, prowadzenie czasochłonnych szkoleń, zakup kosztownych środków ochrony indywidualnej).

Do zewnętrznych problemów wynikających z ekomarnotrawstwa należy przede wszystkim zaliczyć zmiany w otoczeniu, które zostały wywołane np. odprowadzaniem ścieków, emisją zapachów i hałasu. Takie działania nie służą dodawaniu wartości do produktu z punktu widzenia klienta, a mogą wręcz prowadzić do rezygnacji z zakupu produktu czy usługi. Coraz częściej bowiem klienci, którzy nie chcą swoimi pieniędzmi wspierać szkodliwej działalności, oprócz stawiania pytań o jakość, cenę i termin dostawy produktu, interesują się wpływem działalności wytwórcy na okolicznych mieszkańców i środowisko naturalne.

Nowa kategoria muda to marnotrawstwo?

Klasyczna lista rodzajów marnotrawstwa, która obejmuje nadprodukcję, nadmierne zapasy, błędy i wady jakościowe, oczekiwanie, nadmierne przetwarzanie, zbędny transport i zbędny ruch, jest powszechnie znana i używana w przedsiębiorstwach. Zdaniem niektórych osób lista siedmiu rodzajów marnotrawstwa jest wystarczająca i nie ma potrzeby jej poszerzania. Tworzenie zaś kolejnych kategorii muda to według nich po prostu… czyste marnotrawstwo.

W mojej opinii pozytywna lub negatywna ocena potrzeby dodania kolejnego rodzaju marnotrawstwa – ekomarnotrawstwa – powinna wynikać z korzyści, jakie przedsiębiorstwo dzięki temu zyska. Uznanie ekomarnotrawstwa za obecny w firmie rodzaj muda jest ważnym punktem wyjścia do uświadomienia pracownikowm, że takie marnotrawstwo istnieje, i zmotywowania ich do jego eliminacji.

W efekcie tych działań pojawia się w firmie nowe środowiskowe spojrzenie na prowadzone procesy i oferowane produkty lub usługi. Ten sposób patrzenia jest niezbędny, aby spełniać wymagania przepisów prawa ochrony środowiska, redukować koszty oraz ryzyko, a także realizować środowiskowe oczekiwania klientów i lokalnych społeczności. Dostrzeżenie w firmie ekomarnotrawstwa to ważny krok w procesie tworzenie ekoefektywnej organizacji.

– – –
Autor tekstu: Mirosław Bachorz
Autor zdjęcia: Mirosław Bachorz
[Data publikacji: 2.04.2018]

Mirosław Bachorz, Ekoefektywność

Konsultant ds. ekoefektywności. Zajmuje się zmniejszaniem kosztów działalności przedsiębiorstwa i rozwojem firmy przyjaznej środowisku. Stosuje nowoczesne koncepcje zarządzania (np. Kaizen, Lean, Six Sigma, Green Lean) oraz innowacyjne strategie ochrony środowiska (np. Circular Economy, Cleaner Production, Green Productivity).

Dodaj pierwszy komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*