Niezbędny wzrost ekoefektywności i ekoinnowacyjności w polskich firmach

♦ Niska wydajności zasobowa krajowej gospodarki

♦ Nieliczne ekoinnowacyjne przedsiębiorstwa

Unikanie prawdy

W licznych przedsiębiorstwach mówienie o wadach, niedociągnięciach i zagrożeniach dla firmy jest źle widziane. Zadomowiło się w nich bowiem myślenie magiczne, które nakazuje zastępować słowo „problem” wyrazem „wyzwanie”, a na oficjalne negatywne diagnozy stanu krajowej gospodarki i przedsiębiorstw patrzeć, jak na kwestie niedotyczące naszego zakładu. Lekceważąc złe diagnozy o otaczającej nas rzeczywistości, zyskujemy chwilowy spokój, ale tracimy szansę, aby w porę dostrzec zagrożenia i znaleźć sposób na rozwój naszego przedsiębiorstwa.

Niska wydajności zasobowa krajowej gospodarki

Kraje UE, choć posiadają dużo złóż surowców, są uzależnione od importu wielu z nich. Na potrzeby gospodarki europejskiej musimy importować ponad 50% zużywanych rud metali i kopalnych surowców energetycznych. Z niemal całkowitym uzależnieniem od importu mamy do czynienia w przypadku np. kobaltu, platyny, pierwiastków ziem rzadkich oraz tytanu, które są wykorzystywane w sektorze nowych technologii. Również polska gospodarka w wysokim stopniu uzależniona jest od dostaw surowców z zagranicy. W 2013 r. sprowadzaliśmy niemal połowę z ponad 140 rodzajów wykorzystywanych surowców mineralnych i ich związków. O skali europejskiej konsumpcji zasobów dużo mówi fakt, że statystycznie na każdego Europejczyka w 2012 r. przypadało 14,2 tony zasobów, które zostały zużyte do wytworzenia zarówno produktów importowanych, jak i wyprodukowanych na terenie UE. Przy tak dużym stopniu zależności gospodarki od dostępności zasobów obserwowany obecnie na całym świecie wzrost zapotrzebowania na surowce powoduje, że europejskie przedsiębiorstwa zaczynają odczuwać rosnące koszty podstawowych surowców i materiałów oraz borykać się z ich niedoborami i zmiennością cen. Rządy wielu krajów członkowskich UE, m.in. Niemiec, Francji lub Finlandii,  starają się przeciwdziałać tej sytuacji, realizując politykę, która ma służyć zmniejszaniu ogólnego zużycia zasobów w kraju oraz poprawie efektywność ich wykorzystania w gospodarce. O skuteczności tych działań wiele mówi wskaźnik wydajności zasobów.

W Polsce w 2014 r. wskaźnik wydajności zasobów, definiowany jako stosunek produktu krajowego brutto (PKB) do krajowego zużycia materiałów (DMC), wynosił 0,61 EUR/kg, co w uproszczeniu oznacza, że zużywając jeden kilogram materiałów uzyskujemy dochód w wysokości 0,61 euro. Gdy porównamy Polskę z innymi krajami naszego regionu, to po wyrażeniu PKB w sztucznej jednostce walutowej PPS (standard siły nabywczej) okaże się, że polski wskaźnik wydajności zasobów będzie wynosił 1,08 PPS/kg, czeski 1,51 PPS/kg, węgierski 1,57 PPS/kg, a słowacki 1,85 PPS/kg – przy średniej europejskiej wynoszącej 2,07 PPS/kg. Niemcy osiągnęły w tym samym czasie wartość 2,14 PPS/kg (2,09 EUR/kg), a Holandia 3,63 PPS/kg (3,82 EUR/kg). Jak widać, wynik polskiej gospodarki znacząco odbiega od rezultatów osiąganych przez inne kraje UE. Bez wątpienia niska wydajność zasobowa naszej gospodarki nie musi oznaczać, że wszyscy przedsiębiorcy w Polsce tak samo nieefektywnie zarządzają materiałami i surowcami, a ich produkty i usługi są nadmiernie materiałochłonne. Niemniej każdy z nich powinien się zastanowić, czy w grupie firm, których niska produktywność zasobów złożyła się na słaby wyniki wydajności zasobowej dla Polski, nie znalazło się przypadkiem ich przedsiębiorstwo. Warto zadać sobie to pytanie i przyjrzeć się faktycznej efektywności zasobowej swojej firmy.

Nieliczne ekoinnowacyjne przedsiębiorstwa

Jednym z najistotniejszych elementów kosztotwórczych w firmie są materiały. Aż 31% zapytanych europejskich przedsiębiorców wskazało, że w 2011 r. udział kosztów materiałów wynosił 30–49% całkowitego kosztu firmy, a 24% przedsiębiorców przyznało, że koszt materiałów stanowił co najmniej 50% kosztów przedsiębiorstwa. Trend wzrostu cen materiałów zdaniem 85% zapytanych o to menedżerów z krajów UE ma się utrzymać w ciągu najbliższych 5–10 lat. Taka świadomość realiów rynkowych i struktury kosztów powoduje, że przedsiębiorcy wyznaczają cele zmierzające do wzrostu efektywności wykorzystywanych materiałów oraz innych kosztotwórczych zasobów (np. energii elektrycznej, paliw, wody). Polityka firmy, której celem jest zwiększenie ekoefektywności organizacji, jest realizowana w dziesiątkach tysięcy zakładów w całej UE za pomocą zestandaryzowanych systemów zarządzania środowiskowego, takich jak ISO 14001 czy EMAS. W wielu przedsiębiorstwach stosuje się też wypracowane na własne potrzeby standardy i inicjatywy z wyznaczonymi wewnętrznymi celami. Przykładem takiej firmy może być Volkswagen, który opracował koncepcję Think Blue. Factory zmierzającą np. do zmniejszenia do 2018 r. wielkości zużycia energii i wody oraz ograniczenia ilości powstających odpadów i emisji CO2 o 25%. Również inne globalne korporacje, takie jak General Motors czy Procter & Gamble, wymagają od menedżerów swoich zakładów na całym świecie realizacji środowiskowych planów korporacyjnych. Jednym z takich celów w zakresie zarządzania odpadami jest osiągnięcie stanu wyznaczonego przez koncepcję Zero Waste, czyli zmniejszenie o 90% ilości odpadów przekazywanych na składowiska oraz do termicznego przekształcania (spalania) i tym samym zwiększenie ilości odpadów przekazywanych do recyklingu. W wielu europejskich firmach zmniejsza się koszty działalności i poprawia ekoefektywność przedsiębiorstwa, stosując znane od wielu lat koncepcje zarządzania i strategie ochrony środowiska, wśród których należy wymienić Kaizen, Lean, Six Sigma, Green Lean, Czystsza Produkcja, Green Productivity, system ekozarządzania i audytu (EMAS, ang. Eco-Management and Audit Scheme) oraz normy ISO, np. ISO 14001, ISO 50001. Dążąc do obniżenia kosztów swojej działalności, przedsiębiorcy zwiększają wydajność zużywanych materiałów i zasobów.

Human Green Lean  

Polskie przedsiębiorstwa również realizują działania zmierzające do poprawy ekoefektywności swoich procesów produkcyjnych czy sposobu świadczenia usług, wykorzystując m.in. Kaizen, Lean oraz Human Green Lean. Z ich środowiskowymi osiągnięciami można się zapoznać za pośrednictwem np. deklaracji EMAS i raportów CSR. Nie jest to jednak liczna grupa. Niewielka jest też aktywność polskich firm w zakresie wprowadzania ekoinnowacji, czyli innowacji przynoszących korzyści dla środowiska na skutek np. obniżenia materiałochłonności i energochłonności. W latach 2012–2014 zaledwie 4,1% przedsiębiorstw produkcyjnych wdrożyło ekoinnowacje procesowe, z czego 1,6% – ekoinnowacje organizacyjne, a tylko 1,7% przedsiębiorstw usługowych wprowadziło ekoinnowacje produktowe. Jak widać, Polskie firmy w porównaniu z europejskimi przedsiębiorstwami nie wypadają dobrze. W rankingu z 2015 r., w którym oceniono aktywność firm w zakresie wprowadzania ekoinnowacji, polskie firmy plasowały się na trzeciej pozycji od końca, wyprzedzając jedynie przedsiębiorców z Cypru i Grecji. Niekorzystnie kształtuje się również wartość wskaźnika ekoinnowacyjności dla Polski, który ujmuje m.in. rządowe wydatki na B+R (prace badawczo-rozwojowe) w zakresie ochrony środowiska i energii oraz patenty związane z ekoinnowacjami. W europejskim rankingu ekoinnowacyjności z 2015 r. Polska zajęła przedostatnie miejsce z wynikiem 59, przy średniej europejskiej przyjętej jako 100 i najwyższymi wynikami wynoszącymi 140 dla Finlandii i 167 dla Danii.

Tak fatalne statystyki i miejsca w rankingach pokazują, że w obszarze ekoefektywności i ekoinnowacyjności polskie przedsiębiorstwa pozostają daleko w tyle za ich europejską konkurencją. Bez widocznej poprawy w tym obszarze za kilka lat zaczniemy tracić rynki zbytu na nasze produkty i usługi, ponieważ koszty pracy w Polsce nie będą tak niskie jak obecnie, a koszty materiałów i energii będziemy mieli wyższe niż firmy z pozostałych krajów Europy. Warto zastanowić się nad przyczynami tak złej oceny krajowych przedsiębiorstw i poszukać indywidualnych rozwiązań dla swojej organizacji. Jednym z nich może być chociażby opracowany przez firmę PROFES innowacyjny audyt Human Lean Green, który służy diagnozie firmy i przygotowaniu rekomendowanych działań dla obszarów związanych z efektywnością procesów, efektywnością środowiskową oraz bezpieczeństwem środowiska pracy. Możemy też podejmować i inne działania, np. stosować koncepcję Green Lean. W każdym jednak wypadku podstawą do rozpoczęcia działań zwiększających ekoefektywności i ekoinnowacyjności firmy powinno być realne spojrzenie na to, co dobre, i na to, co złe, w naszej firmie i w otaczającej nas rzeczywistości gospodarczej, Zła wiadomości może być bowiem szansą na usprawnienie działania firmy.

– – –
Autor tekstu: Mirosław Bachorz
Autor zdjęcia: Mirosław Bachorz
[Data publikacji: 14.04.2018]

Mirosław Bachorz, Ekoefektywność

Konsultant ds. ekoefektywności. Zajmuje się zmniejszaniem kosztów działalności przedsiębiorstwa i rozwojem firmy przyjaznej środowisku. Stosuje nowoczesne koncepcje zarządzania (np. Kaizen, Lean, Six Sigma, Green Lean) oraz innowacyjne strategie ochrony środowiska (np. Circular Economy, Cleaner Production, Green Productivity).

Dodaj pierwszy komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*